Lancia Stratos


Lancia Stratos  – Auto o nieco kosmicznym wyglądzie

Ekipa projektowa i designerzy chcieli aby ten samochód był kosmiczny. Żeby wyglądał bardziej jak model z filmu niż samochód wyścigowy jakie w owym czasie były produkowane. Za stylizację nowego auta zajęło się studio projektowe Bertone, na czele z Marcello Gandinim. Prace nad wyglądem Stratosa ruszyły równocześnie z konstruowaniem mechaniki.

W 1970 roku w Turynie firma Bertone zaprezentowała prototyp zwany STRATOS 0. Bertone wówczas był pod władaniem Fiata który dzięki kontaktom ( udziałom ) w Ferrari mogło zastosować silnik z modelu Dino 246 GT który miał moc 190 KM – Całkowicie kosmiczny, o futurystycznym wyglądzie był to zjawiskowy i niesamowity samochód o charakterystycznej, maksymalnie niskiej linii nadwozia w kształcie klina, mocne i ostre przetłoczenia do tego jaskrawy pomarańczowy lakier szokował swoją awangardą. Do samochodu wsiadało się jak do BMW Isetta, czyli od przodu.

Lancia Stratos 0

Lancia Stratos wyglądała rewelacyjnie ale niestety nie był przygotowany do rajdów a tym bardziej do sprzedaży wersji drogowej więc zaraz rozpoczęto prace modernizacyjne. Lancia Stratos 0

Stratos pojawił się w 1972 roku jako samochód sportowy. Aby uzyskać homologację rajdową koncern musiał wyprodukować minimum 500 egzemplarzy modelu drogowego czyli dla każdego oznaczonego jako model Lancia Stratos HF .

Plotka głosi że aby powstała Bertone zaciągnął kredyt na budowę tego modelu.

Wersja rajdowa występowała w wersjach –  240, 280, 320 lub nawet 420 KM. Wszystko zależało do jakiej grupy rajdowej była kwalifikowana.

Pierwsze rajdy porażki i sukcesy

Lancia Stratos wystartowała w pierwszym rajdzie w 1972 roku Team Sandro Munari i Mario Mannucci niestety nie ukończył rajdu z przyczyn technicznych. Mianowicie usterka zawieszenia nie pozwoliła na dokończenie wyścigu.

Zmodyfikowano zawieszenie i 1973r wystartowano w kolejnych zawodach w którym siedzący za sterami Sandro Munari odniósł pierwsze zwycięstwo w 7 edycji rajdu samochodowego Firestone rozgrywanego w Hiszpanii

Już w 1974 Stratos nie miał sobie równych  w Rajdowych Mistrzostwach Świata i tak było jeszcze przez kolejne dwa sezony.

Skąd ten sukces Lanci Stratos ?

Stratos był dość krótki, miał bardzo mały rozstaw osi dzięki czemu bardzo zyskiwał na zwrotności i zwinności – co szybko dało efekty w postaci wygranych OS-ach i rajdach .

Sprawdzona i zaprawiona w bojach jednostka napędowa była zapewne nie bez znaczenia

Ciekawy konstrukcyjnie pojazd, przeszedł wiele testów w tunelu aerodynamicznym tak aby optymalnie dobrać kształt u uzyskać optymalny współczynnik oporu powietrza

Co ciekawe

Ośrodek Sportu OBRSO FSO zakupił 3 egzemplarze Lancii Stratos (w tym jedną seryjną) w 1976 roku.

Wszystkie zostały rozbite. Jednak jedna sztuka, kierowana przez Andrzeja Jaroszewicza, ówczesnego czołowego kierowcy rajdowego a prywatnie syna  premiera Rządu PRL. Mimo całkowitego  zniszczenia nadwozia, nie ucierpiała pod względem mechanicznym (silnik wraz z układem przeniesienia napędu pozostał praktycznie nieruszony).

W 1978 roku w Dziale Badań Specjalnych OBRSO FSO powstał Stratopolonez, w którym  wykorzystano podzespoły ocalone z rozbitego Stratosa. Jako nadwozie wykorzystano Poloneza 1500 który oczywiście musiał być odpowiednio dostosowany do montażu silnika Ferrari. Zamontowano w nim układ chłodzenia od Stara…  Tak po roku prac powstał Polonez 2500 Racing potocznie zwany Stratopolonez. Był on strasznie  nadsterowny. Niskie zawieszenie z szerokim rozstawem kół, niskoprofilowymi oponami i felgami szerokości 350 milimetrów nie wiele pomogło w opanowaniu nadsterowności. Mimo to odnosił sukcesy. Wspomniany już Andrzej Jaroszewicz w debiucie tego samochodu wygrywa zawody. Później za jego sterami zasiedli m.in. Adam Polak, Maciej Stachowiak oraz Marian Bublewicz.

StratopolonezW 1985 roku przeszedł na emeryturę, którą spędza w warszawskim Muzeum Techniki.

Od lat 70 technika i wsparcie elektroniki poszły mocno do przodu, ale legenda Lanci Stratos jest nadal żywa. Na samą myśl o możliwości naciśnięcia gazu i ruszenia 258 koników wielu z nas dostaje wypieków …